World of Warcraft

WoW Forever przerosło oczekiwania Blizzarda. GDKP znika, a gildie znowu mają mieć znaczenie

LootGrind5 min czytania
World of Warcraft Forever beta

Beta WoW Forever przyciągnęła znacznie więcej osób, niż Blizzard zakładał. Serwery nie były gotowe na taki ruch, a jeden z deweloperów mówi o największych liczbach, jakie widział przez 17 lat pracy w firmie. Przy okazji poznaliśmy kolejne szczegóły filozofii Forever: GDKP będzie zabronione, ekonomia ma być pilnowana znacznie mocniej, a raidowanie ma ponownie opierać się przede wszystkim na społeczności i gildiach.

Jeżeli ktoś po pierwszym wieczorze WoW Forever zastanawiał się, czy 17-tysięczne kolejki były tylko efektem źle przygotowanych serwerów, Blizzard właśnie dorzucił do tego trochę kontekstu. Owszem, infrastruktura bety była zdecydowanie za mała. Tylko że powód okazał się całkiem przyjemny dla twórców gry — zainteresowanie Forever zwyczajnie mocno przebiło ich założenia.

Chuop z Blizzarda napisał po starcie bety, że były to najbardziej szalone liczby, jakie widział przez ostatnie 17 lat pracy w Blizzardzie i niemal osiem lat pracy przy Classicu. Biorąc pod uwagę, że ten człowiek przeżył premierę WoW Classic w 2019 roku, Hardcore i Season of Discovery, trudno przejść obok takiego komentarza obojętnie.

Beta była przygotowana jak beta. Gracze przyszli jak na premierę

World of Warcraft Forever beta
World of Warcraft Forever beta · Bizzard

I tu w zasadzie mamy odpowiedź na pytanie, dlaczego pierwszy wieczór wyglądał tak, jak wyglądał.

Senior producer tłumaczył, że środowisko bety nie działa na takiej samej infrastrukturze jak normalne serwery produkcyjne. Test wystartował między innymi z jednym regionalnym realmem i konfiguracją przygotowaną pod typowe zainteresowanie betą, a nie pod tłum ludzi próbujących wejść jednocześnie do gry.

Efekt już znamy. Pięciocyfrowe kolejki, disconnecty, problemy z lootowaniem, opóźnienia przy questach i restarty serwerów. Blizzard musiał w locie zwiększać możliwości środowiska i poprawiać rzeczy, które przy zwykłym obciążeniu prawdopodobnie nawet nie wyszłyby na jaw.

Czyli technicznie start był bałaganem. Z punktu widzenia samego testu trudno jednak o lepszy problem niż: przyszło nam kilka razy więcej ludzi, niż przewidywaliśmy.

Najciekawsze zaczyna się jednak poza serwerami

Duże zainteresowanie jest fajne, ale jeszcze ciekawsze jest to, co Blizzard mówi o samym kierunku Forever. Coraz bardziej wygląda na to, że twórcy naprawdę próbują odtworzyć nie tylko mechanikę starego WoW-a, ale też część społecznych zasad, które z biegiem lat gdzieś się rozmyły.

Jedną z konkretnych decyzji jest całkowity zakaz GDKP.

Dla osób, które od dawna nie siedzą w Classicu: GDKP to raidowy system podziału lootu, w którym przedmioty z bossów są licytowane za złoto, a uzbierana pula jest później dzielona pomiędzy uczestników. W teorii całkiem sprytne rozwiązanie. W praktyce przez lata obrosło całą dyskusją dotyczącą kupowania golda za prawdziwe pieniądze, botów i sytuacji, w której zasobność portfela zaczyna mieć coraz większy wpływ na dostęp do najlepszego lootu.

W Forever tego nie będzie.

Josh Greenfield (ten sam chuop, co wyżej) powiedział wprost, że GDKP nie zostanie dopuszczone, a Blizzard zamierza bardzo poważnie traktować ekonomię gry.

Reddit: dobrze, ale boty nie znikną od samego zakazu

World of Warcraft Forever beta
World of Warcraft Forever beta · Blizzard

Reakcja społeczności była w dużej części pozytywna. W jednym z większych wątków na r/classicwow informacja o zakazie GDKP zebrała kilkaset głosów w górę, a najprostsze komentarze sprowadzały się właściwie do jednego słowa: „good”.

Nie wszyscy otwierają jednak szampana.

Gracze słusznie zauważają, że zakaz GDKP sam w sobie nie usuwa botów, gold sellerów ani kupowania waluty. Podobne ograniczenia pojawiały się już wcześniej i czarny rynek nie wyparował. Jeśli Blizzard naprawdę chce chronić ekonomię Forever, będzie musiał nie tylko zmienić zasady raidów, ale faktycznie egzekwować je wobec botów i osób kupujących złoto.

I chyba właśnie tutaj rozstrzygnie się, czy ta decyzja będzie miała realne znaczenie.

Samo „GDKP zakazane” brzmi dobrze. „GDKP zakazane, boty latają pod ziemią i farmią 24 godziny na dobę” już trochę gorzej.

Forever chce, żeby gildia znowu była czymś więcej niż tagiem nad głową

Decyzja dotycząca GDKP pasuje do szerszej filozofii projektu. Blizzard od początku mówi o Forever jako bardziej społecznej wersji World of Warcraft, w której świat, współpraca i relacje pomiędzy ludźmi znowu mają odgrywać większą rolę.

Nie oznacza to oczywiście, że pugowanie raidów nagle przestanie istnieć. Bardziej chodzi o to, żeby gra ponownie dawała mocny powód do znalezienia stałej grupy ludzi zamiast traktowania każdej aktywności jak anonimowej usługi do zaliczenia.

I co ciekawe, społeczność zaczęła reagować jeszcze przed premierą.

Na oficjalnych forach WoW już pojawiają się gildie tworzone specjalnie pod Forever. Część z nich reklamuje się wręcz dokładnie takim typem gracza, do którego ten projekt wydaje się trafiać najmocniej: ludzie grali dwadzieścia lat temu, dziś mają pracę, rodziny i znacznie mniej czasu, ale nadal chcą wieczorem zebrać się dwa razy w tygodniu i razem ubić bossa.

Brzmi trochę znajomo.

Forever już teraz miesza też w innych wersjach Classica

World of Warcraft Forever beta
World of Warcraft Forever beta · Blizzard

Skala zainteresowania ma jeszcze jeden ciekawy efekt uboczny. Na Reddicie od kilku dni pojawiają się historie gildii z Anniversary TBC, które ograniczają liczbę grup raidowych albo wręcz planują przeprowadzkę do Forever.

W jednym z popularniejszych wątków gracze żartowali, że największym bossem TBC nie jest już Illidan, tylko utrzymanie składu po zapowiedzi nowej wersji WoW-a. Są gildie, które już teraz informują swoich członków, że po premierze przenoszą główną aktywność do Forever.

Oczywiście warto tutaj zachować trochę dystansu. Premiera nowego WoW-a zawsze wywołuje efekt świeżości i po kilku miesiącach część ludzi wróci do poprzednich wersji. Ale beta nawet się porządnie nie rozkręciła, a Forever już potrafi rozwalić komuś raidowy roster.

To też mówi coś o skali zainteresowania.

Największym sukcesem Forever może być coś bardzo prostego

Na razie trudno oceniać, czy Blizzard rzeczywiście dowiezie wszystkie swoje obietnice. Beta ma problemy techniczne, ekonomia nie zdążyła jeszcze pokazać swoich słabych stron, a prawdziwe raidowanie zacznie się dopiero później.

Ale podoba mi się kierunek.

Nie dlatego, że GDKP samo w sobie było największym problemem World of Warcraft. Nie było. Bardziej dlatego, że kolejne decyzje zaczynają układać się w jedną całość.

Brak latania. Świat ważniejszy od szybkiego dotarcia do endgame'u. Stały poziom 60. Nowa zawartość dokładana do istniejącego Azeroth. GDKP poza grą. Większy nacisk na społeczność. Gildie, które już przed premierą zbierają ludzi do wspólnego grania.

I nagle zaczyna być widać, co Blizzard próbuje zrobić.

Forever nie ma być po prostu Classicem z nowymi questami.

Ma spróbować odtworzyć sytuację, w której logujesz się do World of Warcraft i znasz ludzi, z którymi grasz.

A jeżeli naprawdę się uda, może się okazać, że największą nową funkcją World of Warcraft w 2026 roku będzie coś, co gra miała już dwadzieścia lat temu.

Powód, żeby znaleźć sobie gildię.

Grasz w World of Warcraft?

Bądź pierwszy

brak głosów
Warto
0%
Tak sobie
0%
Nie warto
0%

Komentarze

0

Komentować mogą zalogowani czytelnicy. Zaloguj się lub załóż konto.

    Czytaj dalej