Byli twórcy New World zakładają własne studio. Tym razem chcą zrobić grę po swojemu

Byli twórcy New World, którzy pracowali ostatnio przy dodatku Nighthaven, założyli własne studio Steel Strix. Ich pierwsza gra nie będzie MMO, ale ma stawiać na kooperację, action combat i nietypowe mechaniki multiplayer. Dla mnie to szczególnie ciekawa wiadomość, bo New World był jedną z tych premier ostatnich lat, które naprawdę potrafiły mnie wciągnąć.
Mam słabość do takich historii.
Kilku ludzi pracuje przez lata przy dużej grze, przechodzi przez cały korporacyjny młyn, dowozi kolejne aktualizacje, a potem wychodzi z dużej firmy i mówi: dobra, teraz zrobimy coś po swojemu.
Dokładnie tak wygląda początek Steel Strix Studio, nowego zespołu założonego przez byłych deweloperów Amazon Games. To ludzie, którzy pracowali przy New World, a ich ostatnim wspólnym dużym projektem był Nighthaven.
Na swojej stronie piszą wprost: byli dumni z tego dodatku, dobrze bawili się przy jego tworzeniu, a teraz chcą zrobić własną grę.
I przyznam, że po New World od razu mam ich na radarze.
New World - naprawdę lubiłem ten tytuł

Bardzo lubiłem New World. Naprawdę.
To była dla mnie jedna z ciekawszych premier MMORPG ostatnich lat i jeden z tych tytułów, przy których przez chwilę faktycznie miałem poczucie, że pojawiło się coś świeżego. Nie wszystko działało idealnie, część systemów wymagała przebudowy, endgame potrafił męczyć, a sama historia gry miała później mnóstwo zakrętów.

Ale samo wejście do Aeternum pamiętam bardzo dobrze.
Świat był świetny, zbieranie surowców potrafiło absurdalnie wciągać, combat miał swój charakter, a dźwięk uderzenia kilofem w skałę do dziś jest chyba jednym z najbardziej satysfakcjonujących efektów audio w MMO.
Byłem fanem tego tytułu i trochę szkoda patrzeć na to, jak cała historia New World się kończy.

Amazon oficjalnie potwierdził już, że serwery zostaną wyłączone 31 stycznia 2027 roku. Nighthaven był ostatnim dużym etapem rozwoju gry.
Dlatego informacja, że część ludzi odpowiedzialnych właśnie za ten okres zebrała się ponownie pod własnym szyldem, jest dla mnie dużo ciekawsza niż zwykłe „powstało nowe studio”.
Steel Strix Studio. Mały zespół, sporo znanych nazwisk
Steel Strix określa się jako mały zespół byłych deweloperów Amazon Games.
W składzie są między innymi Adam Kania jako CEO i Animation Director, Dan Henuber jako COO i Game Director, Josh Hurley jako Gameplay Design Director, Joel Clift jako System Design Director i Jonathan Reynolds jako Principal Designer.
Do tego dochodzi nazwisko, którego raczej nie trzeba przedstawiać ludziom siedzącym trochę głębiej w RPG-ach.
Chris Avellone pełni w studiu funkcję Narrative Director.
To człowiek kojarzony między innymi z Planescape: Torment, Fallout: New Vegas czy Knights of the Old Republic II.
Czyli przynajmniej na papierze wygląda to jak bardzo ciekawa mieszanka ludzi od systemów, walki, świata i narracji.
Nie robią kolejnego MMO
Tutaj warto od razu ostudzić część oczekiwań (w tym moich).
Steel Strix nie robi duchowego następcy New World i nie zapowiada kolejnego MMORPG.
Studio mówi o co-op action combat game z innowacyjnymi mechanikami multiplayer. Projekt jest jeszcze na bardzo wczesnym etapie, a zamknięte testy mają ruszyć w przyszłości.
I szczerze? Trochę szkoda.
Gdy zobaczyłem „byli twórcy New World zakładają własne studio”, przez sekundę człowiek automatycznie myśli: może zrobią MMO bez całego ciężaru Amazona nad głową.
Nie tym razem.
Ale z drugiej strony może właśnie dlatego ten projekt ma szansę być ciekawy.
MMORPG są gigantyczne, drogie i potrafią zjadać całe studia. Mniejsza gra kooperacyjna daje dużo więcej przestrzeni na eksperymentowanie z walką, multiplayerem i systemami bez konieczności budowania od razu świata dla setek tysięcy ludzi.
A jeżeli jest coś, co New World robił naprawdę dobrze, to właśnie action combat i feeling samego grania postacią.
Reddit zareagował dokładnie tak, jak można było się spodziewać
Na subreddicie New World informacja została przyjęta bardzo ciepło.
W jednym z głównych wątków gracze pisali, że część nazwisk związanych ze Steel Strix kojarzą z najlepszymi zmianami, jakie trafiały do New World. Pojawiały się komentarze w stylu „to mnie cieszy”, „zapisałem się” i zwykłe zaciekawienie tym, co ten zespół pokaże dalej.
Sporo osób zwróciło też uwagę na obecność Chrisa Avellone'a.
I chyba najważniejsze jest to, że w tej społeczności nadal widać duży sentyment do samej gry. New World ma przed sobą już tylko kilka miesięcy życia, a ludzie cały czas wracają, organizują pożegnalne eventy i piszą o tym, ile znaczył dla nich Aeternum.
To też pokazuje, że problemem New World chyba nigdy nie był brak ludzi, którzy tę grę lubili.
Problemem było to, co działo się wokół niej.
Najbardziej ciekawi mnie właśnie to „nasza własna gra”
Na stronie Steel Strix jest jedno zdanie, które spodobało mi się najbardziej.

Pracowaliśmy razem przy New World. Byliśmy dumni z Nighthaven. Dobrze się przy tym bawiliśmy. A teraz robimy własną grę.
Proste.
Bez wielkiego marketingu, bez opowieści o rewolucjonizowaniu branży i bez trailera z pięcioma nagrodami za coś, czego jeszcze nie ma.
Po prostu: robimy coś swojego.
I po doświadczeniu pracy przy projekcie takim jak New World naprawdę jestem ciekaw, co zrobią ludzie, którzy tym razem będą mieli więcej wpływu na kierunek gry.
Nie wiem, czy z tego wyjdzie hit. Nie wiemy jeszcze praktycznie nic o świecie, systemach, platformach ani nawet o tym, jak dokładnie ma działać multiplayer.
Ale mam jeden powód, żeby obserwować ten projekt.
New World był grą z masą problemów, ale był też grą, którą naprawdę lubiłem.
Jeżeli ludzie, którzy pomagali ją rozwijać w jej późniejszym okresie, chcą teraz zabrać to doświadczenie i zrobić coś na własnych zasadach, to ja chcę zobaczyć, co z tego wyjdzie.
Nawet jeśli tym razem nie będzie to MMO.




