World of Warcraft

WoW Forever wystartował. Kolejki po 17 tysięcy osób i pierwsze godziny bety

LootGrind4 min czytania
World of Warcraft Forever

Start bety WoW Forever zdecydowanie nie był bezproblemowy. Kolejki liczyły kilkanaście tysięcy osób, część graczy po dojściu do zera dostawała disconnect i wracała na koniec kolejki. Kiedy jednak udało się już wejść na serwer, ton graczy wyraźnie się zmienił — pierwsze opinie mówią, że Blizzard naprawdę trafił gdzieś pomiędzy Classic a jego nową formę.

Start World of Warcraft: Forever miał być pierwszym momentem, kiedy marketing, prezentacje z BlizzConu i opowieści o „rozwijanym na zawsze Azeroth” zderzą się z rzeczywistością. I zderzyły się. Najpierw jednak gracze musieli pokonać najbardziej klasycznego bossa w historii WoWa — kolejkę.

Pierwsze godziny bety to kolejki liczące kilkanaście tysięcy osób, disconnecty i sytuacje, w których gracz czekał pół godziny, dochodził do końca kolejki… po czym disconnect i wracał na jej koniec. Na Reddicie pojawiały się raporty o 17–18 tysiącach oczekujących, a na oficjalnym forum Blizzarda gracze publikowali screeny z kolejką przekraczającą nawet 22 tysiące.

17 tysięcy przed tobą. A potem disconnect

Beta Forever queue
Beta Forever queue

Sam duży ruch nie był największym problemem. Przy premierach i betach World of Warcraft kolejka nie jest przecież niczym nowym. Bardziej frustrujące było to, że część graczy po odczekaniu całej kolejki trafiała na „Retrieving Server Information”, po czym klient wyrzucał ich z gry.

Jeden z użytkowników Reddita opisywał, że zaczynał z kolejką około 9500 osób, dotarł do końca, został rozłączony, a po ponownym logowaniu zobaczył już 17,5 tysiąca. Inni raportowali podobny scenariusz: 5 tysięcy, disconnect, powrót i nagle 12–20 tysięcy osób do odczekania.

Społeczność oczywiście bardzo szybko zrobiła z tego mem. „Forever Queue”, „WoW: Forever in the Queue” i żarty o tym, że Blizzard zapewnił najbardziej autentyczne doświadczenie Classic, zaczęły pojawiać się praktycznie od razu.

Blizzard potwierdził, że widzi problemy z wejściem na realmy. Senior game designer przekazał, że zespół bada problemy z disconnectami i dostępem do serwerów, a na oficjalnym forum Blizzard pisał o „final issues”, nad którymi pracuje przed pełnym otwarciem bram.

W sumie... po to jest beta

Łatwo byłoby teraz napisać, że Blizzard zaliczył katastrofalny start. Tylko że trzeba pamiętać o jednym: to jest beta, a nie premiera. Część graczy na Reddicie zwracała na to uwagę jeszcze zanim serwery ruszyły. Nowa technologia serwerowa i duża liczba ludzi wpuszczonych jednocześnie oznaczały, że problemy były wręcz spodziewane. „Zapłaciłem za betę i dostałem doświadczenie bety”.

Nie zmienia to faktu, że Blizzard ma przed listopadem sporo do poprawienia. Jeżeli podczas ograniczonej bety kolejka potrafiła przekroczyć 20 tysięcy osób, pytanie o obciążenie podczas właściwej premiery jest całkiem uzasadnione.

A potem ludzie wreszcie weszli do gry

I tutaj robi się ciekawie.

Po kilku godzinach zaczęły pojawiać się pierwsze opinie osób, które faktycznie pograły. Oczywiście są to bardzo wczesne wrażenia — część ludzi zdążyła dojść dopiero do kilku czy kilkunastu poziomów — ale wspólny motyw pojawia się często.

Beta Forever WoW
Beta Forever WoW

Forever ma feeling Classica.

W jednej z dyskusji gracz określił proporcję wręcz jako „90–95% Classic”. Inni piszą, że gra wygląda znacznie lepiej, dostała sporo udogodnień i bardziej współczesny interfejs, ale tempo questowania, eksploracji i sposób poruszania się po świecie nadal przypominają stary World of Warcraft.

To jest prawdopodobnie najlepsza wiadomość, jaką Blizzard mógł dostać po pierwszych testach.

Bo właśnie tutaj leżało największe ryzyko Forever — żeby próbując ulepszyć Classica, przypadkiem nie zrobić Retaila na starej mapie.

„Classic z QoL” pojawia się w opiniach bardzo często

Pierwsze reakcje chwalą przede wszystkim atmosferę. Nowe oświetlenie, mgła, woda i odświeżona oprawa sprawiają, że stare lokacje wyglądają świeżej, ale przynajmniej na razie większość komentujących nie ma poczucia, że Azeroth przestało być Azeroth.

Jeden z graczy napisał po około dwóch godzinach, że Forever „po prostu czuje się jak Classic z kilkoma QoL”. Inny stwierdził, że początkowe lokacje dają mu dokładnie ten spokojny, znajomy klimat, który pamięta sprzed lat, tylko w znacznie ładniejszej oprawie.

Są też rzeczy, które budzą wątpliwości. Część osób uważa, że niektóre moby są zbyt łatwe i obawia się, że Blizzard za mocno uprośił levelowanie, a przynajmniej w początkowej lokacji. Pojawiają się też uwagi dotyczące nowych Skyborne — ich modele według części fanów wyglądają bardziej „retailowo” niż otaczający je świat. Mgła również dzieli graczy: jedni chwalą klimat, inni piszą, że w niektórych miejscach ogranicza widoczność zdecydowanie za mocno (co dla mnie jest bardzo dziwną opinią).

I właśnie po to jest teraz beta. Nie po to, żeby wszyscy wbili 60 i wystawili recenzję po jednej nocy, tylko żeby znaleźć miejsca, w których Blizzard przesadził.

Najważniejsze? Ludzie chcą grać dalej

Po pierwszej nocy największym sukcesem Forever nie są nowe modele wody, nowe talenty ani nawet tysiące graczy stojących w kolejce.

Najważniejsze jest chyba to, że po wejściu do gry nie pojawił się masowy ton: „to jest coś innego niż Classic”.

Duża część pierwszych opinii brzmi mniej więcej tak: jest znajomo, jest wolniej niż w retailu, świat nadal ma znaczenie, ale dodano wystarczająco dużo nowego, żeby nie czuć się jak przy kolejnym resecie Vanillki.

To oczywiście dopiero początek. Po kilku poziomach nie da się ocenić ekonomii, endgame'u, nowych raidów ani tego, czy pomysł rozwijania Forever przez lata rzeczywiście się obroni.

Znacznie trudniej byłoby naprawić grę, gdyby ludzie po dwóch godzinach powiedzieli: „to nie jest WoW, którego chcieliśmy”.

Na razie tego nie mówią.

I po całym wczorajszym siedzeniu w „Forever Queue” to chyba najlepsza wiadomość.

Grasz w World of Warcraft?

Bądź pierwszy

brak głosów
Warto
0%
Tak sobie
0%
Nie warto
0%

Komentarze

0

Komentować mogą zalogowani czytelnicy. Zaloguj się lub załóż konto.

    Czytaj dalej