Dwa testy jednego dnia. WoW Forever i AION 2 Global dostały dziś pierwszy prawdziwy sprawdzian

17 września był mocnym dniem dla fanów MMORPG. Blizzard odpalił Q&A i betę WoW Forever, a NC otworzyło Launch Scale Test AION 2. Oba wydarzenia przyciągnęły tłumy, oba zaliczyły problemy — ale w obu przypadkach znalazło się też sporo powodów do optymizmu.
17 września miał być jednym z tych dni, kiedy fan MMORPG musi wybrać, gdzie właściwie chce spędzić wieczór (choć wybór był prostszy niż mi się wydawało na początku). Blizzard zaplanował Q&A i start bety World of Warcraft: Forever, a kilka godzin wcześniej NC otworzyło pierwszą sześciogodzinną sesję Launch Scale Test AION 2. W teorii dwa różne wydarzenia, w praktyce oba sprowadziły się do tego samego pytania: czy serwery wytrzymają napływ ludzi? Odpowiedź? Nie do końca. Ale też nie było katastrofy.
WoW Forever zaczął od Q&A. I już tutaj gracze byli podzieleni

Blizzard rozpoczął wieczór od transmisji Q&A poświęconej najpierw współczesnemu WoW-owi, a potem Forever. Sam fakt, że beta miała ruszyć zaraz po zakończeniu rozmowy, sprawił, że stream oglądało sporo osób czekających bardziej na aktywny przycisk „Play” niż na odpowiedzi deweloperów. Blizzard wcześniej oficjalnie potwierdził, że beta wystartuje właśnie po Q&A.
Reakcje na samą rozmowę były mieszane. Na Reddicie bardzo szybko pojawiły się głosy, że format z wcześniej wybranymi pytaniami jest zbyt kontrolowany i bardziej przypomina przygotowany materiał niż prawdziwe Q&A. Sporo osób chciało konkretów dotyczących botów, RMT, przyszłości world PvP, zasobów na megaserwerach i dalszego rozwoju świata poza samym endgame'em.
Z drugiej strony widać było ogromne zainteresowanie samym Forever. Wątki związane z betą, pytaniami do twórców i tym, co gracze chcieliby zobaczyć w rozwijanym Azeroth, zbierały setki komentarzy. Szczególnie często wracał temat tego, by Blizzard nie zrobił z Forever kolejnej gry, w której cały świat istnieje tylko po to, żeby jak najszybciej dowieźć postać na maksymalny poziom.
A potem miała ruszyć beta. „Miała”...

Po zakończeniu Q&A Blizzard zapowiedział, że beta zostanie udostępniona „za kilka minut”. Tyle że kilka minut zaczęło się przeciągać. Część użytkowników nadal miała nieaktywny przycisk instalacji, inni korzystali z obejść pozwalających wcześniej pobrać klienta, pojawiły się kolejki, rozłączenia i komunikaty o maintenance.
Reddit oczywiście zareagował po swojemu. Jeden z największych wątków żartował, że brak działających serwerów, kolejki i cisza ze strony Blizzarda to najbardziej autentyczne doświadczenie Classic WoW, jakie można było dostać. Inni bronili Blizzarda, przypominając, że to beta i właśnie po to otwiera się serwery dla dużej liczby ludzi, żeby znaleźć problemy.
Na moment pisania tego tekstu trudno więc mówić o perfekcyjnym starcie WoW Forever. Nie jest to też sytuacja, która powinna specjalnie szokować kogokolwiek, kto pamięta większe starty Blizzarda. Najbardziej irytujące jest chyba to, że firma sama nakręciła oczekiwanie hasłem „beta rusza po Q&A”, a później spora część ludzi zamiast wejść do Azeroth zaczęła od odświeżania Battle.netu.
AION 2 zrobił dokładnie to, do czego został stworzony — zestresował serwery
Kilka godzin wcześniej wystartował AION 2 Launch Scale Test. Tutaj sytuacja jest trochę zabawna, bo gdy gracze zaczęli narzekać, że serwery są pełne, kolejki rosną (sam stałem w kolejce), a tworzenie postaci zostało ograniczone już kilka minut po otwarciu, inni bardzo szybko przypominali im, że… dokładnie po to zorganizowano ten test.

NC od początku mówiło jasno: to Launch Scale Test, czyli próba infrastruktury przed globalną premierą. Pierwsza sesja trwała od 15:00 do 21:00 czasu polskiego, druga ruszy 18 września o 21:00. Dostęp jest otwarty dla wszystkich, a sklep, Marketplace, wymiana Quna i handel między graczami są podczas testu wyłączone.
I serwery rzeczywiście dostały po głowie. Na Reddicie pojawiały się screeny z blokadą tworzenia postaci dosłownie kilka minut po starcie, kolejki liczące ponad 300 osób oraz gracze przerzucający się pomiędzy regionami, żeby znaleźć miejsce. Pojawiły się także przypadki crashy klienta; część użytkowników namierzyła między innymi konflikt z usługą ASUS Aura Sync.
Trudno jednak uznać pełne serwery podczas testu obciążeniowego za kompletną porażkę. Z punktu widzenia NC właśnie takie sytuacje są najcenniejsze — firma dostaje dane pokazujące, gdzie infrastruktura zaczyna się dławić i co trzeba poprawić przed premierą.
Kiedy już udało się wejść, AION 2 zebrał sporo pochwał
Najciekawsze opinie zaczęły pojawiać się dopiero wtedy, kiedy część ludzi faktycznie dostała się do gry. W społeczności AION 2 można znaleźć sporo pozytywnych komentarzy dotyczących walki, grafiki, muzyki i ogólnego feelingu świata. Jeden z graczy pisał, że po niskich oczekiwaniach był pozytywnie zaskoczony, szczególnie combatem, klimatem i tym, jak wiele elementów przypomina pierwszego Aiona.
Nie wszystko siadło równie dobrze. Najczęściej przewijają się uwagi dotyczące interfejsu przygotowanego trochę zbyt mocno pod kontroler (lub mobilkę nawet), dziwnych keybindów i latania, które część osób określa jako mało intuicyjne. Opinie o walce też nie są jednomyślne — jedni chwalą jej dynamikę, inni twierdzą, że animacje są zbyt szybkie, a efekty potrafią zamieniać ekran w chaos.
Cały czas nad AION 2 wisi też największy znak zapytania: monetyzacja. Test specjalnie wyłącza sklep i ekonomię premium, więc dzisiejsze kilka godzin nie odpowiada na pytanie, które na Reddicie wraca praktycznie przy każdej dyskusji o grze — jak mocno systemy znane z wersji azjatyckich będą wpływać na długoterminową zabawę na globalu.
Dwie gry, dwie wpadki, ale też całkiem niezły dzień dla MMORPG
Jeśli spojrzeć tylko na problemy techniczne, łatwo napisać nagłówek o „fatalnym starcie”. AION 2 ogranicza tworzenie postaci kilka minut po otwarciu. WoW Forever kończy Q&A, obiecuje betę „za chwilę”, a gracze patrzą na nieaktywny przycisk.
Tyle że w obu przypadkach mówimy właśnie o testach. AION 2 celowo próbuje złamać własne serwery przed premierą, a WoW Forever dopiero rozpoczyna kilkutygodniową betę, podczas której Blizzard ma wyłapać problemy techniczne i gameplayowe.
I teraz moment, który najbardziej mi się podoba. Ludzie naprawdę chcieli dziś dostać się do obu gier. W przypadku Forever społeczność od kilku dni żyje praktycznie każdym szczegółem związanym z betą, a AION 2 w kilka minut wypełnił część serwerów do tego stopnia, że gracze zaczęli szukać wolnych regionów.
Po latach, w których przy nowych MMORPG częściej pytaliśmy „kiedy to umrze?” niż „kiedy otwierają serwery?”, taki problem jest akurat całkiem przyjemny.
Teraz pozostaje najważniejsze: czy po naprawieniu kolejek i serwerów nadal będziemy chcieli tam zostać.




